Spacer historyczny po Błażowej


28 czerwca, w ramach „Otwartej Bramy Cmentarza Żydowskiego”, będącej częścią festiwalu Galicjaner Sztetl – Dni Pamięci Żydów Galicyjskich, mieliśmy przyjemność oprowadzać po Błażowej gości z Rzeszowa.

Wyszliśmy z Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Błażowej, gdzie niegdyś mieściła się żydowska austeria. Po drodze opowiadaliśmy o historii Błażowej, o ludziach, miejscach i wydarzeniach z przeszłości. Odwiedziliśmy także błażowski kościół parafialny pod wezwaniem św. Marcina.

Nasz spacer zakończyliśmy na błażowskim cmentarzu Żydowskim. Cmentarz znajduje się we wschodniej części miejscowości, na końcu ul. Mickiewicza. Nekropolia zajmuje działkę o powierzchni 5455 m kw., w kształcie zbliżonym do trapezu prostokątnego. Brak informacji o dacie założenia cmentarza. Z całą pewnością istniał już w pierwszej połowie XIX w. Najstarszy zidentyfikowany nagrobek upamiętnia Perel córkę Menisa, zmarłą w 5609 r. według kalendarza hebrajskiego (1848/1849 r. według kalendarza gregoriańskiego). Podczas drugiej wojny światowej na cmentarzu grzebano ciała osób zabitych przez Niemców. Znany jest fakt pochowania na cmentarzu 26 osób, ofiar jednej z egzekucji.

W wyniku dewastacji do dziś w obrębie cmentarza przetrwało – według szacunkowych danych – ponad 100 nagrobków w różnym stanie zachowania. Granice cmentarza są czytelne dzięki zachowanym fragmentom muru. Wiele osób nawet nie wie, że w Błażowej znajduje się taki cmentarz. Jednak są i tacy, którzy doskonale wiedzą o tym miejscu. Świadczą o tym pozostawione tam śmieci.

W Polsce są cmentarze różnych wyznań, których nikt już nie odwiedza, na których od dawna nie zapłonęła symboliczna świeczka. Są groby ludzi, o których nie ma już kto pamiętać. Krewni pochowanych tam osób już nie żyją, wyjechali lub zostali usunięci przemocą, albo nie mają już sił dbać o miejsce pochówku swoich bliskich.

W Polską tradycję wpisana jest pamięć o zmarłych i miejscach ich pochówku. Często informacje o osobach pochowanych gdzieś w lesie czy na łące przekazywane były ustnie z pokolenia na pokolenie, często stawiane są tam krzyże lub inne symbole religijne by nikt przypadkiem nie naruszył mogiły, by pamięć o zmarłym przetrwała. Szczególna odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa nie tylko na władzach lub parafiach lecz na nas samych. Miejsca pochówku należy otaczać troską i nie dopuszczać do aktów wandalizmu lub wręcz barbarzyństwa.  Apelujemy zawsze do wrażliwości każdego człowieka. Nie bądźmy obojętni wobec aktów wandalizmu. Bez względu na to, jakiego wyznania, światopoglądu, narodowości i przynależności państwowej byli pochowani tam zmarli, niech miejsca ich spoczynku będą szanowane, niech towarzyszy im zaduma nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.

Jeśli ktoś z Państwa chciałby przejść ścieżką historyczną Błażowej zapraszamy do kontaktu. Bardzo serdecznie dziękujemy naszym gościom, że pomimo ogromnego upału odbyli z nami tą swoistą podróż w czasie.

W imieniu Nieformalnej Grupy Historycznej

Jakub Heller

Zdjęcia PDF – kliknij tutaj.


Przejdź do treści